17 lut 2014

DEATH WISH COFFEE - WYPIŁEM I ŻYJĘ

Wbrew temu, co piszą na opakowaniu, nawet nie otarłem się o śmierć. Niby ma te 4 razy więcej kofeiny i rzeczywiście czuć, że ma większą moc niż przelewowa ze Starbunia, ale nie na tyle, żebym nie mógł zasnąć za biurkiem, nie mówiąc już o reanimacji. Może gdybym wypił dwie?

19 sie 2013

KAŻDY MA JAKIEGOŚ BZIKA, MAM I JA.


Tralala, ja mam takich siedem. A ta zbitka dwóch motywów dwóch bardzo znanych melodii akurat pasuje mi do sytuacji, w której każdy ma w życiu coś, co robi BO TAK. Dla zasady, bez żadnej nawet nielogicznej argumentacji, bo lubisz, bo chcesz, bo tak ci pasuje. Koniec rozmowy. A swojej motywacji nie rozumiesz nawet ty sam.

11 lut 2013

ISLANDZKI LAJFSTAJL - ODC. 4, OSTATNI


Pamięć ludzka jest niesforna i często zawodzi - dlatego cały ostatni tydzień poświęciłem Islandii. Do tej pory wszystko co tam widziałem i dotknąłem było tylko w mojej głowie i nie chciałem tego stracić. A trzymanie całego albumu na dysku albo w chmurze jest głupie, bo ukryte i na co dzień człowiek do tego nie zagląda. A blog to blog - Islandia właśnie stała się jego częścią i dzięki temu zawsze już będzie blisko.

10 sty 2013

6 MITÓW O PICIU KAWY KTÓRE TRZEBA OBALIĆ BO SĄ DURNE


- Ja nie piję, bo mi potem serducho wysiada.
- Mnie w ogóle nie pobudza, tylko zamula i spać mi się chce.
- A ja jestem w ciąży przecież!

18 lis 2012

STOLICA, S'BUCKS, KOMINEK I PIWO MARCOWE

Do Warszawy przywiózł mnie w piątek Polski Bus. Mordercza podróż, mimo że wi-fi, że wygodne fotele, ciepło, a kierowca słucha Trójki. Niestety na zmianę z jakąś inną disco-stacją, a internet szybciej chodził przez GPRS w telefonie. No, ale jestem.

7 lis 2012

WARSZAWA MA POWIŚLE, POZNAŃ MA NASTAWNIĘ

Kiedyś lubiłem bywać w kawiarniach. Ok - nadal lubię, ale kiedyś miałem na to czas. Studenckie czasy niestety nie wrócą, ale to nie powód, żeby stare dobre zwyczaje podzieliły los kilogramów kserowanej na studiach makulatury, która zakończyła swój żywot zakopana pod ziemią, w niszczarce albo w piecu. Nie przestanę lubić fajnych i klimaciarskich kafejek tylko dlatego, że magiczny wiek studenta i ulgi z nim związane bezpowrotnie minęły.

27 wrz 2012

DROGI KOLEGO DZIENNIKARZU... ZAPRASZAM NA KAWĘ


Przyznaję - zirytowałem się. A ja nie irytuję się z byle powodu. Spojrzałem na stojący przede mną pusty już kubek Starbucksa i pomyślałem: zostaliśmy skrzywdzeni. Niech tam sobie każdy mówi, co chce, ale jak ktoś uderza w moją osobowość i styl życia (niekoniecznie personalnie) to idę na noże. Zatem do broni - niech się rozpocznie... polemika.